piątek, 17 sierpnia 2012

Igielniczki

Dziś tak szybciutko...

Od dawna igły mi si pelętały, a to przy szpulkach, a to nie wiadomo gdzie... Więc w końcu uszyłam sobie igielniczek. I tak mi się to spodobało, że powstało  w sumie 6 sztuk...



Mniejszy granatowy w groszki to mój - obecnie używany, tak wygląda w środku


A tu kilka zbliżeń



W sumie to sam nie wiem po co mi ich aż tyle... coś mi chodzi po głowie ale sama nie wiem, co z nimi będzie ? - zobaczymy...

A jutro kolejne spotkanko robótkowe :)

Pozdrowienia
aNuLa

3 komentarze:

joie... pisze...

Ale się naprodukowałaś. Fajne są :) Ten z fioletowym kwiatuchem i ten z kolorowymi guziczkami są naj... naj... :)świetne po prostu :) Do jutra Kochana :*

heurek pisze...

Ale słodziaki :) Świetnie wyglądają i kuszą ;)

joie... pisze...

A ja wiem co z fioletowym się stało... Zamieszkał u mnie :):):) Dziękuje :*