czwartek, 14 stycznia 2010

Co mi w duszy gra...

Ostatnio jakoś mi brakuje czasu.
W pierwszym poście zamieściłam zdjęcie mojej najnowszej robótki - myszka grzechotka dla mojej córuni.
Dziś pochwalę się trochę robótkami, które zostały już zrobione jakiś czas temu do szuflady (głównie użytek własny) lub na prezent. To też dobry sposób żeby mniej więcej pokazać zakres mojego rękodzielnictwa ;)

I tak od najstarszych utrwalonych na zdjęciach





Moje szydełkowe początki



Dla mojej córeczki


W świątecznym klimacie



I na koniec karteczka zrobiona w zeszłym tygodniu dla pewnej małej połamanej osóbki


Jeśli ktoś dotarł do końca tego postu to gratuluje i mam nadzieję że było warto

Pozdrawiam

3 komentarze:

Peninia pisze...

Ach jakie śliczne prace tworzysz...podziwiam!

Magda pisze...

Dotarlam do konca i nie bylo to trudne. Piekne rzeczy tworzysz!
Magda x

rachel pisze...

łał...ale różności!! zdolna z ciebie niewiasta!:)