Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 czerwca 2012

Felicity Wishes 3

A właściwie to po raz czwarty... Powstał kolejny obrazek do pokoju dziewczynek (tzn. docelowo dziewczynek bo póki co mieszka tam tylko Julka). Dwa wcześniejsze już kiedyś prezentowałam, trzeci nie jest haftowany tylko naszywany na lóżkowym otulaczku, i teraz czwarta do kompletu



Jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia, ale przy obecnej pogodzie i warunkach jakie panują w tym pokoju zrobienie lepszych jeśli o mnie i moje zdolności chodzi jest chyba niewykonalne. 

I wszystkie hafciki razem + twórczość Julki (intensywnie pracuje nad tym żebyśmy jej pokój przemalowali na różowo ;D)



Już myślę nad kolejną (jescze kilka w zasobach wzorkowych posiadam), tylko boję się że przesadzę...

a może nie.... -zobaczymy


Pozdrowionka

aNuLa

środa, 30 maja 2012

Serduszko

Wpis bardzo zaległy.... bo serduszko wyhaftowane i uszyte już dawno temu - będzie chyba z rok.
Jakoś tak najpierw wisiało sobie w przedpokoju, potem był remont i gdzieś zaginęło, a gdy się odnalazło to zamieszkało w salonie.



 Zdjęcia nie są najlepsze, nie oddają jego uroku, bo zrobienie zdjęcia tym błyszczącym koralikom to dla mnie nie lada wyzwanie. W ogóle zdjęcia to moja niezbyt silna strona, ale mam nadzieję że z czasem będzie coraz lepiej - a przy najmniej się postaram.

wtorek, 7 lutego 2012

Kuchenne migawki

Zastanawiałam się od czego tu zacząć i padło na kuchnię - a dokładniej na hafcik który do niej powstał. Trochę pracy w niego włożyłam - efekt jak dla mnie zadowalający, choć nie idealny - głównie ze względu na niezbyt równy splot kanwy. Gdy kupowałam kanwę Pani w sklepie stwierdziła, że to będzie długa i ciężka praca. O dziwo nie czułam różnicy między haftowaniem na czarnej a na białej kanwie.


Te żywe kolory na czarnym tle i na czerwonej ścianie wyglądają naprawdę dobrze, choć na początku trochę się tego obawiałam. Póki co to główna ozdoba mojej kuchni, koncepcja ostetcznego wyglądu tego miejsca wciąż się tworzy. Pokaże jeszcze kilka kuchennych migawek - moją starą wagę, z którą jeszcze nie wiem co zrobię.


Jeszce nie wiem czy zostanie w obecnej postaci czy może zostanie przemalowana. Taka podniszczona ma swój urok, a z drugiej strony trochę się rozmywa na tle białej ściany. Sama nie wiem, a może ktoś mi podpowie co zrobić?
I na koniec kącik z chlebakiem oraz kuchenny parapet utrzymane w klimacie raczej jesiennym - jakoś tak się wpasował w kuchnie. Żal mi wyrzucać te dynie, póki co niech stoja gdzie stoją.





piątek, 5 lutego 2010

Felicity Wishes + owocki

Od kilku dni się zbieram żeby coś napisać, coś pokazać i tak jakoś schodzi. Małym utrudnieniem była ostatnio Julka a dokładniej jej zęby, które dają nam trochę popalić. Nie będę na ten temat przynudzać. W końcu zawsze może być gorzej;) Poza tym nie ma co pisać o rzeczach smutnych, bo dziś moje Słoneczko kończy 9 miesięcy, dla mnie pod każdym względem najpiękniejsze.

Wracając do tematyki tego bloga:
Od dłuższego czasu szukałam wzorków z pewną małą wróżką/księżniczką o wdzięcznej nazwie Felicity Wishes. I wiecie co udało mi się znaleźć chyba całą kolekcje. Wybrałam te, które mi się najbardziej podobają i zabrałam się za haftowanie. Na pierwszy rzut poszła "żółta" bo to od niej wszystko się zaczęło - całe poszukiwania. Choć tak naprawdę jedną już wyhaftowałam jakiś czas temu - wtedy udało mi się znaleźć tylko "czerwoną". Już ją pokazywałam, ale zrobię to jeszcze raz.

"Żółta" nie jest jeszcze skończona, brakuje jeszcze wypełnień i konturów. Mam nadzieje że niebawem uda mi się ją dokończyć

Na tej się oczywiście nie skończy, nie wiem ile jeszcze ich powstanie - czas pokaże.

Oprócz Felicity powstały jeszcze dwa jabłuszka i jedna gruszka.



A jabłuszko, które pokazywałam już wcześniej ma zmodyfikowany ogonek

Tutaj wszystkie razem - zdobią kuchenny okap

W planach jeszcze dwie gruszki żeby było po równo, a i może na truskawki się skuszę.

Jak wiecie próbowałam swojego szczęścia w candy i jak do tej pory powiedzenie o szczęściu początkującego się nie sprawdziło. Ja się jednak nie poddaję i prezentuje kolejne:
Kreatywny kącik - 19 luty

Home and me - 20 luty. Naprawdę niesamowite rzeczy robi ta młoda Pani Domu - sami zobaczcie

Czy nie wyglądają jak słodycze z najwyższej półki? A to tylko kulki do kąpieli.

Strasznie się dzis rozpisałam, mam jednak nadzieje że nikogo nie zanudziłam. Życzę pięknego słonecznego dnia (u mnie słonko pięknie przez okna zagląda):D

czwartek, 14 stycznia 2010

Co mi w duszy gra...

Ostatnio jakoś mi brakuje czasu.
W pierwszym poście zamieściłam zdjęcie mojej najnowszej robótki - myszka grzechotka dla mojej córuni.
Dziś pochwalę się trochę robótkami, które zostały już zrobione jakiś czas temu do szuflady (głównie użytek własny) lub na prezent. To też dobry sposób żeby mniej więcej pokazać zakres mojego rękodzielnictwa ;)

I tak od najstarszych utrwalonych na zdjęciach





Moje szydełkowe początki



Dla mojej córeczki


W świątecznym klimacie



I na koniec karteczka zrobiona w zeszłym tygodniu dla pewnej małej połamanej osóbki


Jeśli ktoś dotarł do końca tego postu to gratuluje i mam nadzieję że było warto

Pozdrawiam