sobota, 23 października 2010

Jesienne różyczki

Kilka spacerów zakończyłyśmy ostatnio z Julką z naręczem liści - piękne, kolorowe - trzeba było z nich coś zrobić. Potrzebowałam coś do wazonu, bo suszki które tam były wcześniej już strasznie się sypały - po prawie trzech latach miały prawo. Dlatego na  początek powstał bukiet - nie do końca różany.

A później już bukieciki z listeczkowych róż



I na koniec wianuszek z czymś i różą - nie wiem co to za kuleczki, na pewno nie jest to jarzębina, ale strasznie mi się te krzaczki podobają, a jest ich w moim miasteczku naprawdę dużo - czerwonych i pomarańczowych.



Pozdrawiam  i życzę pięknego słoneczka

7 komentarzy:

Gosia pisze...

Entliczku te krzewy to ostrokrzew :) Mam takie w ogrodzie. Są rzeczywiście niezwykle dekoracyjne,a bukiecik ładny :)

aNuLa pisze...

dziękuje za informacje o nazwie "moich" krzaczków

darsi pisze...

Przepiękne jesienne bukiety! Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedzinki :)

Mili pisze...

fantastyczne te liściaste różyczki.
Piękne bukieciki stworzyłaś.

pozdrawiam cieplutko

Peninia pisze...

Och jakie piękne:)
Ślicznie dziękuję za odwiedziny na blogu,miło na serduchu!
Życzę miłego i pogodnego weekendu.Przesyłam moc pozdrowień

Kaśka pisze...

Jakie piękne są te rózyczki. Ostatnio też sie na produkowałam, następnego dnia nie czułam palców, ale wyszły mi troichę inne.
Pozdrawiam
Halina

isia511 pisze...

Piękne różyczki i wianuszek-ale to nie ostrokrzew-ten ma ostre i większe blaszki.To co masz na wianku to ognik szkarłatny-sa odmiany;czerwone,żółte i pomarańczowe